To już nie są zapowiedzi, opinie ani związkowe deklaracje. Są konkretne wyroki sądów. Dziś Sąd Rejonowy w Jastrzębiu-Zdroju po raz kolejny potwierdził, że członkowie Związku Zawodowego „Jedność”, którzy zdecydowali się dochodzić należnych im pieniędzy z tytułu nagrody barbórkowej, mieli podstawy, by walczyć o swoje prawa.
Zapadły wyroki nakazujące wypłatę należnej części świadczeń pracownikom, którzy za pośrednictwem naszego Związku skierowali swoje sprawy na drogę sądową. Co szczególnie istotne, podobnie jak w poprzednich sprawach, sąd nadał wyrokom rygor natychmiastowej wykonalności.
Dla Związku Zawodowego „Jedność” jest to kolejny bardzo ważny etap walki o pieniądze, które od początku traktowaliśmy nie jako prezent czy dobrą wolę pracodawcy, ale jako należne pracownikom świadczenie wynikające z obowiązujących zasad wynagradzania.
I nie jest to pierwszy sąd, który przyznaje rację pracownikom reprezentowanym przez nasz Związek. Wcześniej korzystne rozstrzygnięcia zapadały już w Gliwicach i Mikołowie. Dziś do tej listy dołącza Jastrzębie-Zdrój.
Zaczęło się od 30 procent Barbórki
Przypomnijmy fakty.
W listopadzie 2025 roku Zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej poinformował, że z powodu bardzo trudnej sytuacji płynnościowej Spółki nagroda z okazji Dnia Górnika oraz ekwiwalent barbórkowy za 2025 rok nie zostaną wypłacone pracownikom w pełnej wysokości.
3 grudnia 2025 roku pracownicy otrzymali zaledwie 30 procent należnego im świadczenia.
JSW wskazywała wówczas, że wypłata 30 proc. świadczenia wyniesie około 100,79 mln zł brutto, a pozostała część zostanie uregulowana po uzyskaniu przez Spółkę środków umożliwiających stabilizację bieżącej płynności. Dla pracowników oznaczało to bardzo prostą sytuację: 70 procent wypracowanej Barbórki nie trafiło na ich konta w terminie.
Za każdą taką kwotą nie stoją jednak tylko procenty zapisane w tabeli czy raporcie giełdowym. Stoją za nią konkretni ludzie. Górnicy, pracownicy przeróbki, pracownicy powierzchni, ich rodziny i domowe budżety.
Dlatego od początku mówiliśmy jasno: trudna sytuacja Spółki nie może oznaczać, że pracownik ma zrezygnować ze swoich praw. Nie czekaliśmy z założonymi rękami Związek Zawodowy „Jedność” od samego początku podchodził do sprawy zaległej Barbórki w sposób konkretny.
Nie wystarczało nam samo wyrażanie niezadowolenia. Nie chcieliśmy ograniczać się do kolejnych komunikatów i apeli. Członkom naszego Związku umożliwiliśmy skorzystanie z realnej drogi dochodzenia należności przed sądem. Ci, którzy zdecydowali się walczyć o swoje pieniądze przy naszym wsparciu, skierowali roszczenia na drogę sądową. Dziś widać rezultaty tej decyzji. Gliwice. Mikołów. Teraz Jastrzębie-Zdrój.
Kolejne sądy przyznają rację pracownikom.
To niezwykle ważne także z innego powodu. Pokazuje bowiem, że dochodzenie swoich praw nie jest pustym gestem. Jest realnym narzędziem, po które pracownik może sięgnąć, kiedy przysługujące mu świadczenie nie zostaje wypłacone. Państwowa Inspekcja Pracy, którą poinformowaliśmy o nieprawidłowościach również nakazała wypłatę. Sprawa zaległej Barbórki miała również swój bardzo istotny wymiar administracyjny. 10 marca 2026 roku JSW poinformowała o otrzymaniu nakazu Państwowej Inspekcji Pracy dotyczącego wypłaty pozostałej części nagrody z okazji Dnia Górnika oraz ekwiwalentu barbórkowego za 2025 rok. Spółka odwołała się od tego rozstrzygnięcia.
To jednak nie zakończyło sprawy. 13 kwietnia 2026 roku JSW poinformowała, że Okręgowy Inspektor Pracy w Katowicach, po rozpatrzeniu odwołania Spółki, utrzymał zaskarżony nakaz w mocy.
To kolejny niezwykle istotny element całej historii.
Bo dziś nie mówimy już wyłącznie o stanowisku jednego związku zawodowego. Mówimy o sprawie, w której podejmowane były działania Państwowej Inspekcji Pracy, a następnie korzystne dla pracowników rozstrzygnięcia zapadały przed kolejnymi sądami.
31 sierpnia pracownicy otrzymali kolejne 35 procent
W lutym 2026 roku zawarto w naszej ocenie bezprawne „porozumienie”, które miało sankcjonować podział nagrody Barbórkowej. Dlatego 31 sierpnia 2026 roku wypłacona została pierwsza połowa pozostającego zadłużenia, czyli kolejne 35 proc. pierwotnej Barbórki.
Rachunek jest prosty.
3 grudnia 2025 roku — 30 proc. należnej Barbórki.
31 sierpnia 2026 roku — kolejne 35 proc.
Łącznie pracownicy otrzymali więc 65 proc. świadczenia za 2025 rok.
Pozostawało kolejne 35 proc. pierwotnej wartości Barbórki.
I właśnie dlatego sprawy prowadzone przez członków Związku Zawodowego „Jedność” mają tak duże znaczenie. Pracownicy zdecydowali, że nie chcą wyłącznie czekać na kolejne terminy. Skorzystali z prawa do dochodzenia swoich roszczeń przed sądem.
Dziś Jastrzębie-Zdrój. I znów wygrywają pracownicy
Dzisiejsze rozstrzygnięcia Sądu Rejonowego w Jastrzębiu-Zdroju są kolejnym potwierdzeniem skuteczności obranej przez nas drogi. Sąd wydał wyroki w sprawach naszych członków dochodzących należnych pieniędzy. Co niezwykle ważne, wyrokom został nadany rygor natychmiastowej wykonalności.
W praktyce oznacza to, że w zakresie objętym rygorem nie trzeba oczekiwać na prawomocne zakończenie całego postępowania, aby przystąpić do wykonania zasądzonego świadczenia.
A my nie zamierzamy tracić czasu.
Po wcześniejszych sprawach ścieżkę wykonania i egzekucji orzeczeń mamy już przetartą. Wiemy, jakie działania podjąć i w jaki sposób doprowadzić procedurę do jej najważniejszego dla pracownika finału — czyli do momentu, w którym należne pieniądze rzeczywiście znajdą się na jego koncie. Dlatego w przypadku dzisiejszych rozstrzygnięć mówimy nie o perspektywie odległych miesięcy, ale o działaniach, które rozpoczynamy niezwłocznie.
Związek jest po to, żeby działać wtedy, kiedy naprawdę jest potrzebny
Ta sprawa pokazuje również coś znacznie ważniejszego niż sam spór dotyczący jednego świadczenia.
Pokazuje, czym powinien być związek zawodowy.
Związek nie jest potrzebny pracownikowi wyłącznie wtedy, kiedy wszystko układa się dobrze. Prawdziwe znaczenie organizacji związkowej widać właśnie wtedy, kiedy pojawia się konflikt, kiedy zagrożone są prawa pracownika i kiedy pojedynczy człowiek staje naprzeciwko dużego pracodawcy posiadającego własne struktury, prawników i możliwości organizacyjne. Wtedy pracownik nie powinien zostawać sam.
Na tym polega Jedność.
Kiedy trzeba — negocjujemy.
Kiedy trzeba — protestujemy.
Kiedy trzeba — wykorzystujemy dostępne środki prawne.
A kiedy prawa naszych członków wymagają obrony przed sądem — idziemy do sądu i walczymy do końca. Bo członkostwo w związku zawodowym powinno oznaczać coś więcej niż przynależność. Powinno oznaczać realne wsparcie wtedy, kiedy pracownik go potrzebuje.
Nie walczymy o przywileje. Walczymy o należne pieniądze
W dyskusjach dotyczących wynagrodzeń górniczych bardzo łatwo używa się słowa „przywilej”. My przypominamy jedno: wynagrodzenie i wynikające z obowiązujących regulacji świadczenia pracownicze nie są prezentem dla pracownika. Pracownik nie przychodzi do zakładu po jałmużnę. Przychodzi wykonywać swoją pracę na określonych warunkach. A skoro pracodawca wymaga od niego wykonania jego obowiązków, pracownik ma pełne prawo wymagać realizacji zobowiązań po drugiej stronie. Zasada jest prosta: umów należy dotrzymywać, a należne pracownikowi pieniądze należy wypłacać.
Sytuacja finansowa JSW jest poważnym problemem, którego nigdy nie lekceważyliśmy. Doskonale rozumiemy również znaczenie Spółki dla całego regionu, tysięcy rodzin i polskiego przemysłu. Ale ratowanie przedsiębiorstwa nie może oznaczać automatycznego przenoszenia konsekwencji wszystkich problemów na pracowników. Zwłaszcza na ludzi, którzy swoją codzienną pracą tworzą wartość tej firmy. Trzy miasta, kolejne wyroki i jeden czytelny sygnał Gliwice. Mikołów. Jastrzębie-Zdrój. Kolejne rozstrzygnięcia pokazują, że decyzja naszych członków o wystąpieniu na drogę sądową nie była działaniem symbolicznym. Przynosi konkretne rezultaty.
Dlatego dzisiejszy dzień traktujemy jako sukces przede wszystkim tych członków Związku Zawodowego „Jedność”, którzy zdecydowali się nie odpuszczać i dochodzić swoich praw.
To oni pokazali, że pracownik nie musi godzić się z sytuacją tylko dlatego, że ktoś przedstawia ją jako fakt dokonany.
Miał być proces? Był proces.
Miała być walka? Była walka.
Są wyroki.
A teraz naszym zadaniem jest doprowadzenie do ich wykonania.
Jedność nie odpuszcza
Od początku tej sprawy zajmujemy jedno konsekwentne stanowisko.
Nie chcemy dla naszych członków niczego, co im się nie należy. Ale nie zgodzimy się również na to, żeby stracili choćby złotówkę, do której mają prawo.
To zasadnicza różnica.
Związek zawodowy nie może ograniczać się do komentowania rzeczywistości. Musi potrafić ją zmieniać tam, gdzie naruszane są interesy pracowników. Dzisiejsze wyroki Sądu Rejonowego w Jastrzębiu-Zdroju są kolejnym dowodem na to, że konsekwencja ma znaczenie. Kiedy inni mówią, że „nic się nie da zrobić”, my sprawdzamy, co da się zrobić. Kiedy słyszymy, że trzeba czekać, sprawdzamy, czy pracownik rzeczywiście musi czekać. Kiedy członkowi naszego Związku należą się pieniądze, naszym zadaniem jest zrobić wszystko, co zgodne z prawem i możliwe, żeby te pieniądze odzyskał.
WALCZYMY O SWOICH. I NIE ODPUSZCZAMY.
Dzisiejsza wygrana w Jastrzębiu-Zdroju nie kończy naszej pracy.
Teraz przechodzimy do kolejnego etapu — wykonania wyroków i doprowadzenia do wypłaty należnych naszym członkom pieniędzy.
Doświadczenia z poprzednich spraw oznaczają, że nie zaczynamy od zera. Procedury związane z wykonaniem orzeczeń już znamy i będziemy działać bez zbędnej zwłoki.
A wszystkim naszym członkom chcemy powiedzieć jedno:
warto walczyć o swoje prawa. Warto być razem. Bo kiedy pracownik nie zostaje sam, jego głos waży znacznie więcej.
Związek Zawodowy „Jedność”
WALCZYMY. WYGRYWAMY. ODBIERAMY TO, CO NALEŻNE. ✊⚒️

